#4 psychosis.mylog.pl
Jesteś kolejną szczęśliwą ofiarą naszego serwisu! :) Nie podpisujesz się żadnym konkretnym nickiem, znam jedynie Twoje imię. Miło mi Cię gościć w naszych skromnych progach, Janino.
Grafika, wygląd i estetyka
Z początku, kiedy zawitałam na Twoim blogu, wydał mi się on pusty. Dużo tła, mało grafiki i treści. Możliwe, że to jest Twój styl i na pewno tego nie neguję, jednak wszystko przedstawia się zbyt ubogo. Kleks/plama – główny punkt szablonu– przywołuje mi na myśl raczej krwiste skojarzenia. W tym momencie mogę się odnieść do nazwy bloga.. Trzeba przyznać, że wszystko tworzy spójną całość. Bardzo nie podobają mi się podpisy typu „note” i „menu”. Jest to moda blogowa z zeszłego sezonu, którą zawsze starałam się tępić.
Bardzo mało miejsca przewidziano na treść, szkoda. Ramka jest zdecydowania za mała. Przez to czcionka została bardzo zmniejszona i stała się nieczytelna. Szablon mógłby równie dobrze wyglądać, gdyby był jednak chociaż trochę powiększony. Poza tym, zauważyć trzeba, że linki są za szerokie na przewidziane miejsce. Czy nie przeszkadzają Ci paski przewijania, które wszędzie się pokazują?
Do swojego bloga dobrałaś awatar, który ani trochę nie pasuje do reszty. Postaraj się znaleźć coś bardziej odpowiedniego, bo na mylog.pl awatar jest Twoja wizytówką.
Ocena: 
Treść
Archiwum nie jest zbyt rozległe, bo bloga prowadzisz stosunkowo krótko. Trafiłam na początek Twojej historii i przywitała mnie tam informacja o usuniętym poście na forum. Później pojawiło się coś o zdechłym szczurze o imieniu Orson. Z działu o Tobie dowiedziałam się, że masz już 23 lata, dlatego dziwi mnie tematyka Twoich pierwszych notek. Dalej jest już coraz bardziej dziwnie i nieswojo. Dla mnie, czytelnika, notki pozbawione są jakiegokolwiek sensu. Dla Ciebie z pewnością treść jest bardzo bogata w myśli i spostrzeżenia, ale nie trafia to do mnie. Czasem mam wrażenie, że żartujesz, czasami, że mówisz całkowicie poważnie. Czego byś nie napisała, to ja jestem głucha na to. Nie wiem na ile różnych sposobów można napisać o tabletkach. Czasami pojawia się notka napisana jasno, o Tobie. Wtedy czyta mi się to dobrze, jestem ciekawa Twojej osoby. Później znowu ukazuje się niezrozumiany dla mnie natłok słów. Sinusoidą to bym nazwała. I to dziwne uczucie, które mnie nie opuszcza, kiedy czytam Twojego bloga..
W oko wpadły mi jakieś literówki, ale nie są one przesadnie zauważalne. Raczej piszesz w sposób pewny i lekki. Nie zauważam u Ciebie objawów żadnej internetowej choroby i to jest duży plus dla Ciebie.
Ocena: 
Poprawność kodu
Strona zakodowana jest poprawnie, ale ponownie mogę zauważyć, że szablon już swoje lata świetności przeżył. Większość projektantów odrzuca niedawno modne tabele i przerzuca się na coś bardziej zaawansowanego, co pozwala na większą ingerencję w ukĹad strony. Zainteresuj się tym!
Ocena: 
Podsumowanie
Twój blog dziwnie nastraja. Najpierw grafika, która spowodowała pierwsze nieprzyjemne skojarzenia, a później tekst, który sprawił, że nie byłam pewna, czy wiem jak Cię ocenić. Sprostałam jednak zadaniu i nie dałam się natłokowi Twoich myśli. Jedno, co wnioskuję po tym dośÄ sporym czasie spędzonym na Twoim blogu, to fakt, iż treść jest całkowicie Twoja i dla Ciebie. Z drugiej strony szkoda, że nie dałaś się poznać bliżej. Reasumując, blog ten nie został stworzony by się podobać. Jest to typowe intymne miejsce, w które boję się ingerować. Jeśli jednak już poddałaś się ocenie, to mogę zaproponować mają zmianę wyglądu i może bardziej osobowe notki.
Ocena ogólna: 





Oceń i Ty!






6 grudnia 2007 r., 20:38
No właśnie, ten blog nie został stworzony po to, żeby się podobać, lecz z mojej wewnętrznej potrzeby, a jednocześnie mam ochotę poddawać się krytyce i słyszeć opinie o nim - co do szablonu - przerabiałam już różne szablony, ale jak do tej pory nie znalazłam nic, co by było lepsze niż ten z czerwonym kleksem. Naprawdę!
Jeśli chodzi o pisanie osobowo lub chaotycznie - to jest tak, że kiedy jestem w odmiennym stanie świadomości albo mam jakiś wielki problem, wtedy piszę chaotycznie, przelewam na bloga wewnętrzne krajobrazy i po swojemu nazywane uczucia. Potem nastają lepsze dni i piszę o życiu, o przeżytym dniu, co mnie w nim urzekło, albo przywołuję jakieś wspomnienie o tym o czym chciałabym napisać. Jak widzisz, notki stają się już trochę bardziej zjadliwe dla czytelnika, ale w tym naprawdę można znaleźć sens. Dziękuję za ocenę.
6 grudnia 2007 r., 21:36
Kochana, według mnie trochę dziwna jest ta ocena końcowa… To jest dość niska średnia z tego wszystkiego co tu jest! :P Ja bym dała ocenę końcową conajmniej o jedną gwiazdkę więcej :)
6 grudnia 2007 r., 22:51
Ale ocena końcowa nie musi być średnią, bo włącza się do niej ogólne odczucia :]
Jak miło, na razie ludzie są mili i grzeczni, i wychowani^^ Mam nadzieję, że to się nie zmieni!
pozdrawiam,
panna nikt.
7 grudnia 2007 r., 00:08
średnia: 3,66 czyli wszystko gra :)
pozdrawiam!