#12 polskiblogger.pl
Nastraszono mnie, że mam do czynienia z profesjonalistą. Trochę zestresowana usłyszałam radę, że mam podejść do tego jak przypadkowa czytelniczka. No dobra, tak zrobię.
Wygląd
Moja pierwsza myśl to było “o co tyle szumu?”. Przyznam szczerze, że wygląd nie wyróżnia się niczym ciekawym. Ba, w ogóle się nie wyróżnia. Można by naciągać, że wszystko postawione jest na treść, ale ja lubię też widzieć ładny design, który byłby idealnym tłem dla treści. Grafiką jest jedynie tło zrobione z patterna w.. kwiatki. Reszta to wielka biała ramka, podzielona na dwie kolumny. Nieciekawie się to prezentuje. Można przecież zastosować tu coś w stylu bardziej profesjonalnym. Odpowiedni szablon nada tej stronie charakteru. Rama wcale nie musi być taka szeroka, bo po co? Nawet na podstronie ze skórami do WordPressa znalazłam kilka ciekawych propozycji. Mi np. pasuje tu BlackBox. Od razu poczułabym, że czytam fachowego bloga. Tchnij tu trochę życia. Chyba za bardzo przesadziłeś z prostotą wyglądu. W tym momencie, to wcale nie wpływa dobrze na odbiór. Bo zamiast podziwiać treść, to skupiam się na nijakim graficznym projekcie.
Duży plus za porządek, który na pewno ciężko utrzymać przy tak licznej treści. Mimo wszystko, w bardzo łatwy sposób znalazłam interesujące mnie informacje. Trzeba przyznać, że wszystko jest bardzo czytelne, a o to także tu chodzi.
Ocena: 
Treść
Przede wszystkim muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się idea tej strony. To jest to, co na pewno w blogowym świecie się przyda. Oczywiście, jest to trochę bardziej zaawansowana forma blogowania, bo wszystko jest o WP, ale z własnego doświadczenia wiem, że czas najwyższy przenieść się z komercyjnych serwisów na własne podwórko. Jako typowa początkująca, na pewno skorzystam z rad, jakie zamieszczasz.
Na wstępie informujesz wszystkich o co chodzi i po co ta strona. Od razu kojarzy się to z zaawansowanym serwisem. Później rzecz polega na wejściu w archiwum albo w specjalny dział. Każdy może poszukać interesującej informacji, a tych znajduje się tu wiele. Niezadowolonym wyjść stąd nie można, bo tak naprawdę, zamieszczasz tu wszystko, co możliwe. Jest to typowa instrukcja obsługi prowadzenia bloga w każdym tego słowa znaczeniu.
Podoba mi się to, że w tej całej masie tematów i zagadnień, nie zapominasz o profesjonalnym języku. Nie ograniczasz się jedynie do opisania danej rzeczy, ale także piszesz, co o tym myślisz. Pozwala to zwykłemu czytelnikowi poznać produkt, jak i statystyczną opinię na ten temat. Dodatkowo, wszystko zachowane jest w stylu recenzji, czasem felietonu. Takie teksty słyną z prostoty języka. Nawet największy laik może zrozumieć, co chcesz przekazać. Swobodny sposób wyrażania jest na pewno dużym pozytywem.
Ocena: 
Podsumowanie
Reasumując, blog jest typowym przewodnikiem. Osoby początkujące mogą w łatwy sposób zacząć, natomiast ci bardziej zaawansowani a pewno mogą skorzystać z rad. Przecież zawsze jest coś, co można ulepszyć.
Niestety, w moim mniemaniu, powinieneś skupić się także na odbiorze wizualnym. Można stawiać na prostotę i na surowy design, ale nie wolno zapominać, że taki wygląd ma przyciągnąć uwagę. Tematyczna grafika na pewno byłaby udanym uzupełnieniem świetnej treści.
Ocena ogólna: 





Oceń i Ty!






19 grudnia 2007 r., 22:06
zanim polskiblogger wpadnie w samouwielbienie zapytam po co tam tyle reklam :P ? brak kasy czy delikatne zasugerowanie czytelnikom żeby zapłacili za poświęcony czas :D ?
19 grudnia 2007 r., 23:26
Podejrzewam, że Paweł Lipiec nie wpadnie w samouwielbienie po otrzymaniu dobrej oceny w tym serwisie :)
A co do reklam… Głupie pytanie ;] Jeśli ktoś prowadzi bloga, poświęca temu czas i ma możliwość dzięki temu zarobić trochę grosza, to dlaczego nie? o.O Reklamy to nie ozdobniki, które sobie dajemy jak mamy ochotę albo nie. Jeśli blog ma tylu czytelników, że reklama przynosi zysk X, to rezygnując reklam blogger sam sobie tę kasę “zabiera”. Tylko po co?
19 grudnia 2007 r., 23:44
Obee, nie wpadnie w samouwielbienie po otrzymaniu dobrej oceny w tym serwisie? Co chcesz przez to powiedzieć?
20 grudnia 2007 r., 01:35
Obee czyli apetyt rośnie w miarę jedzenia ? jeżeli ilość reklam wzrasta wraz z popularnością i spędzanym czasem to za rok czasu będzie tego dwa razy więcej :> będziemy czytać notki pomiędzy reklamami :P
20 grudnia 2007 r., 08:37
@amira - to odpowiedź na poprzedni komentarz była :]
@apsik - coś za logika ;] Autor ma prawo wrzucić tyle reklam, ile chce. Ofc jakiś umiar musi być. Zbyt dużo reklam zniechęca użytkowników, ale odpowiednia, i nieinwazyjna reklama nic nie szkodzi. Taka jest zasada Sieci - masz ogrom rzeczy za darmo, ale są reklamy. Wolisz, żeby nie było w Necie reklam w ogole, ale za to kazdy serwis, ktory do tej pory by je wyswietlal, bylby platny? :)
20 grudnia 2007 r., 09:54
Obee osobiście uważam, ze reklam jest tu coraz więcej i stają się powoli inwazyjne, mam do takiej oceny prawo prawda :> ? wcześniej tylu nie było. Poza tym ci ‘profesjonalniejsi’ blogerzy sami zapędzają się w kozi róg, ponieważ promują te wtyczki ukrywające reklamy ;) więc swego rodzaju “brak reklam” może mieć każdy kto taką wtyczkę zna :)
20 grudnia 2007 r., 11:12
Zanim kolejna osoba napisze coś o inwazyjnych reklamach proszę sprawdzać w słowniku, zasłyszane gdzieś tam zwroty to słabo to wygląda jak się wypisuje takie idiotyzmy. Reklama intruzywna prezentowana jest w zupełnie innych formach…
Co do samouwielbienia - chciałem uspokoić martwiących się o moją psyhe - raczej mi nie grozi, więc spokojnie.
@apsik reklam jest co raz więcej? Na jakiej przestrzeni czytasz mojego bloga żeby stwierdzać żejest jakiś przyrost ilości reklam, bo ja go nie zauważyłem…
Teraz tak ogólnie odnośnie reklam na blogach.
Rozumiem, że kogoś może drażnić że popularne blogi zarabiają na reklamie. Jak Ci bezczelni blogerzy mogą zarabiać na czymś co robią dobrze? Szczyt chamstwa, prawda?
Jak mniemam fakt, że zarabiam na szkoleniach i wdrożeniach systemów blogowych ich reklamie, i strztegii rozwoju jest takim samym chamstwem z mojej strony jak zamieszczenie 2 banerów reklamowych?
Prezentujecie niestety typowe polskie podejście. “Jeśli mi nie może być lepiej to niech innym będzie gorzej”
Pozostaje tylko nadzieja, że jednak z tego sie wyrasta…
/no offence/
20 grudnia 2007 r., 11:13
Nie do końca masz prawo do takiej oceny :) To znaczy - mam na myśli to, że “reklama inwazyjna” ma pewną definicję, dokładniej są to różnego rodzaju pop-upy, czy toplayery - czyli flashowe reklamy zasłaniające część strony etc. - czyli takie, których nie sposób ominąć wzrokiem, przeszkadzają etc.
A u Pawła? Na głównej mamy mały, nieruchomy buttonik z boku, i na samym dole billboard. W postach - banner pod komentarzami. To faktycznie takie inwazyjne? :) Obrazki gdzieś po bokach? :)
Co do wtyczek “przeciwreklamowych” - osobiście uważam, że promują je ludzie nieświadomi tego, co robią. Jaki jest bowiem efekt?
Przykład. Wchodzisz sobie na swój ulubiony, prywatny wortal. Twórcy wprawdzie umieścili kilka mało inwazyjnych reklam, ale ich nie widzisz. Jeden użytkownik to nic, ale jeśli 90% użytkowników używa takich wtyczek, to twórcy strony nie mają kasy na opłacenie domeny i serwera. Efekt tego jest taki, że albo będą dopłacać z własnej kieszeni, albo zamkną portal, albo wprowadzą płatny content (ściągasz coś - płacisz sms). W efekcie ludzie przeniosą się na inne, darmowe serwisy. Ich twórcy muszą więcej p‚acić za transfer, ale nie mają pieniędzy, bo nikt nie klika na reklamy. I tak dalej, i tak dalej.
Można narzekać na sporą ilość reklam np. w portalach internetowych. Czasem to faktycznie przesada. Ale jeśli wszyscy zablokowaliby sobie ich widzenie, to taki portal szybko by upadł, albo byłby płatny. Bez sensu raczej, nieprawdaż? :)
20 grudnia 2007 r., 11:16
P.S. @Fanatyk - oj, to prawda :) Bardzo częste jest (dziwne moim zdaniem) rozumowanie - “jeśli ktoś umieszcza reklamy na blogu, to znaczy, że nie ma pracy i musi wykorzystywać tak żałosne sposoby zdobycia pieniędzy” :)
20 grudnia 2007 r., 12:24
@Obee, wiem, że to odnosiło się do komentarza powyżej. zwróciłam po prostu uwagę na ten fragment “(…)po otrzymaniu dobrej oceny w tym serwisie” ;)
Jeśli chodzi reklamy, to nie sądzę aby problemem tu było myślenie o reklamach jak o jedynym sposobie zarobienia pieniędzy. Czasem po prostu takie reklamy przeszkadzają. Albo się długo ładują, albo zajmują większa powierzchnię bloga/strony. Umiejętnością jest zastosowanie tak reklam, żeby nie przeszkadzały czytelnikowi i były widoczne, ale nieuporczywe. Takie moje zdanie w tym temacie.
Poza tym, ponieważ pierwszy raz oceniałam takiego profesjonalnego bloga, to chciałabym usłyszeć także opinie odnośnie tematu.
Pozdrawiam :)
20 grudnia 2007 r., 12:24
Pozwolę wtrącić się do dyskusji, bo jak słyszę słowo “reklama” to jakoś dziwnie kojarzy mi się zawsze z mylogiem, gdzie Administratorzy dosłownie zarzekali się, że na ich serwisie nigdy nie będzie reklam, a tu psikus ;)
A to tylko taka mała dygresja ;)
Co do polskiblogger.pl- reklamy nie są jakieś męczące i mocno rzucające się w oczy ;)
20 grudnia 2007 r., 13:33
@amira - jeśli chodzi o sam tekst to… Hm. Blogosfera jest rozległa i dzieli się na wiele różnych obszarów. Blog Pawła należy akurat do tej grupy bardziej “profesjonalnej” - tych, którzy uczestniczą w spotkaniach, redagowali Metro, jakoś tam się znają i są w pewnych grupach opiniotwórczy. W tej grupie raczej nie ma rozpowszechnionej tradycji “ocenialni blogów”. Zresztą, z tego co grzebałem w necie, takie “ocenialnie” w dużej części mają poziom o wieeele niższy niż Wasza, i gdyby sami się ocenili to musieliby się mocno skrytykować ;)
No ale - wracając do tematu. Trochę zdziwiły mnie pewne określenia :) “Wielka biała ramka” - na tym blogu nie ma ani ramki HTML, ani białej ramki otaczającej cokolwiek :) CzytajÄc pomyślałbym, że np. obszar z tekstem jest otoczony 20pikselową, białą ramką :)
Nie rozumiem też zdania: “Rama wcale nie musi być taka szeroka, bo po co?”. Znaczy o co chodzi, że strona jest za szeroka? :) Ale przecież dostosowuje się do szerokości strony. Działa normalnie pod 1024×768, czyli minimalną używaną rozdzielczością (nikły procent używa jeszcze 800×600, i nikt specjalnie nie dostosowuje strony do 800px szerokości).
Zdziwiło mnie też zdanie “zamiast podziwiać treść, to skupiam się na nijakim graficznym projekcie.” To znaczy, że gdyby wygląd był wypaśny, graficzny, kolorowy i błyszczący, to nie zwracałabyś na niego uwagi, a kiedy jest minimalistyczny, przejrzysty i prosty, to się na nim skupiasz? :) Dziwne :P
Ale ogólnie źle nie jest ;)
20 grudnia 2007 r., 13:54
@Obee, jeśli chodzi o to, że ramka z tekstem jest za szeroka, to wiem co mówię. Wygląda jak kobyła przy mojej rozdzielczości (1280×1024) i przytłacza.
Jeśli zaś chodzi o skupianie się na nijakim wyglądzie, to muszę przyznać, że zawsze szukam punktu łączącego treść i grafikę. Jeśli coś mi nie pasuje, i źle wygląda, to odwraca moją uwagę od tekstu. Zazwyczaj brzydkie sprawia, że ciężko skupić się na treści.
“Wielka biała ramka” była określeniem jak najmniej profesjonalnym. Oczywiście, chodziło o obszar tekstowy. Mój błąd, który dla osób zaangażowanych może być nazbyt widoczny :)
cieszę się, że źle nie jest ;) dzięki za krytykę :)
20 grudnia 2007 r., 14:34
@truscava teraz to mnie powaliłaś siłą argumentu - rzucające się w oczy… hmmm… może zamieszczę ja na ukrytej stronie, co? ;-)
20 grudnia 2007 r., 18:43
napisałam, że w oczy się nie rzucają. nie rozumiem o co ta cała dyskusja rozgorzała :P
21 grudnia 2007 r., 00:54
“stają się” a “są” to wielka różnica, jak napisała truscava na mylogu reklam miało nie być a jednak się pojawiły, kto wie co będzie na profesjonalnych blogach za jakiś czas, nikt nikomu nie zabrania, bo zostałem uznany za pogromcę zarabiających przez internet, sam to robię, ale trzeba też zdrowo pomyśleÄ kiedy mamy do czynienia z hobby a kiedy coś staje się pracą - to ważne rozgraniczenie ;)
bloga znam już od dawna, widzę zmiany, jedne na dobre inne na złe, gratuluję książki i współpracy z metro ;) złych stron nie wymienię, są moimi prywatnymi spostrzeżeniami przez, które przestałem już tam zaglądać ;)
widze ekipa dostała pochwałę za poziom wyższy niż inni w tym temacie, czyżby profesjonalni blogerzy mieli jednak ochotę na poczytanie o tym jak ich postrzegają czy to będzie raczej forma znalezienia tematu na prześmiewczą notkę o ocenkach blogasków :> ?
21 grudnia 2007 r., 01:08
Jak dla mnie to pole tekstowe rzeczywiście mogłoby być mniejsze bo trochę trzeba się oczkami napracować :P. Ale nie to jest największy problem. Sądzę, że Amirze nie chodziło o to, że właściciel tego bloga zarabia sobie na tych reklamach, ale o to, że w pewien sposób psują one ogólny wygląd strony, która jest bardzo ważnym aspektem każdego portalu.
21 grudnia 2007 r., 01:12
ale ja nic nie pisałam o reklamach! to apsik :>
21 grudnia 2007 r., 08:54
Prześmiewcza notka o “ocenialniach blogów”? :) Bardzo proszę, mam ochotę od jakiegoś czasu to opisać :P
Ale akurat przykładu Oceny.org bym nie wykorzystał, bo tu mimo wszystko poziom jest ok :)
Nie jest to może serwis, w którym autorytety blogosfery oceniaja blogi innych, ale jednoczeĹnie daleko Wam do kolejnego blogaska na onecie, którego autor(ka) pisze recenzje innych potworków ;)
21 grudnia 2007 r., 13:27
ja uważam, że dobrze, iż to nie autorytety oceniają, przypadkowy odwiedzający ma bardziej trafne opinie o danej stronie, czasem nawet bardzo zaskakujące ;)
21 grudnia 2007 r., 15:48
Autorytety uważają, że wszystko jest “be” i “do kitu”…
21 grudnia 2007 r., 20:51
@Inez a to ciekawe - rzucisz jakimiś przykładami? Naprawdę wszyscy są marudni?
@apsik każda Twoja opinia jest prywatną więc wal prosto między oczy - z chęcią przeczytam co Cię aż tak zniechęciło. To na pewno będzie bardziej konstruktywne niż dyskusja o gustach (odnośnie szerokości kolumny czy kolorów ew. reklam) :)
21 grudnia 2007 r., 22:15
nie bije słabszych :P a na poważnie, na koniec rozmowy w tej ocenie bloga napiszę, że wcześniej wyglądało to dla mnie jak strona hobbisty, teraz jak taka typowa komercyjna strona z moderacją, gdzieś ta “fajność” i “niezależność” dla mnie zaginęła.
22 grudnia 2007 r., 09:48
Lubię Pawła dlatego wcześniej mu o tym nie wspominałem ale niestety zgadzam się z tym, że PolskiBlogger stracił tą “fajność” którą miał gdy ja zaczynałem przygodę z blogowaniem.
Kiedyś pomagał w blogowaniu - teraz raczej podrzuca blogosferze tematy do rozmowy które nie zawsze muszą mieć sens ale ważne by temat był łatwy do podłapania i wzbudzał kontrowersje. Kiedyś pojawiały się sprawy techniczne - teraz wyginęły i wszystko opiera się o przemyśleniach/refleksjach a nawet relacjach.
Ja chciałbym by PolskiBlogger powrócił do korzeni…
22 grudnia 2007 r., 10:00
Prawda pewnie leży gdzieś po środku. Komu miał by się sprzedać? Jaki komercyjny xD. To że nie ma już tak dużo notek technicznych jak było nie oznacza, ze Polski Blogger stał się “komerchą pod publiczkę”. Chcecie więcej technicznych wpisów? Napiszcie do Pawła co byście chcieli widzieć na Polskim Bloggerze. Przekonajcie go by zrobił ankietę czy coś. Dyskusja jedną z najlepszych form przekazania informacji, ponieważ Czytelnik zazwyczaj aktywnie bierze udział w tworzeniu treści (czyli komentuje).
22 grudnia 2007 r., 10:29
Ile można pisać o technikaliach? Nie ma już o czym, poza tym nie chcę żeby wpisy były adresowane tylko do użytkowników WordPress.
Chcecie więcej technicznych wpisów? Napiszcie do Pawła co byście chcieli widzieć na Polskim Bloggerze. Przekonajcie go by zrobił ankietę czy coś.
Jest głos rozsądku! ;)
O ankiecie myślę od kilku miesięcy :] Ale mail czy nr. GG jest ogólnie dostępny i nie rozumiem czemu nie dostaję takich “zastrzeżeń” na maila na przykład? ;)
22 grudnia 2007 r., 11:33
Wg mnie nie chodzi o brak notek technicznych, bo przecież przemyślenia też są ważne, nie bądźcie samolubnymi geekami.
Jednak czasami tematy są jakby pisane na siłę lub szukanie problemów.
Czasami bardzo ciekawa zaglądam do jakiegoś wpisu, który okazuje się jakis niewystarczający opisujÄcy rzeczy nazbyt oczywiste (patrząc jako normalny gość prowadzący bloga, a nie jako ktoś kto się blogami interesuje).
22 grudnia 2007 r., 21:03
Nie tylko chodziło mi o techniczne wpisy. To był tylko przykład. Nie sądziłem, że tak to weźmiecie do serca.
A ile można pisać o tym, czym jest blogosfera, czy ona istnieje, nie lubię N-K itd. (to też tylko przykłady!) Wszystkiego po trochu i wszyscy będą zadowoleni. A wpisy techniczne nie muszą być tylko o WP!
Miałem na myśli tylko to, że PolskiBlogger przechodzi przemiany które mi akurat nie odpowiadają (i tu nie mam nic do gadania bo nie ode mnie to zależy). Często zdarza się też tak, że na PB pojawiają się wpisy które równie dobrze można by napisać w 3-4 zdaniach jednak na siłę są one rozciągane tak, by wyglądały na temat o którym można dużo pisać.
26 grudnia 2007 r., 19:52
Kiedy można liczyć na kolejną ocenę? Nie poganiam, tylko pytam, bo ostatnia była dosyć dawno… ;).
Pozdrawiam
27 marca 2008 r., 17:38
Taak, taki profesjonalny blogger, że jak weszłam na tą stronę mój antyvirus, już alarm włączył ,,znaleziono pasożyta”… Bez komentarza ;/
Pozdrawiam