#18 sara-james.blog.onet.pl
Korzystając z chwili wolnego czasu spowodowanego okropną anginą postanowiłam wreszcie zabrać się do roboty na tym serwisie. To jest moja pierwsza ocena także krytyków krytyków proszę o wyrozumiałość. Okej, jedziemy z tym przysłowiowym koksem…
Wygląd
Wchodząc na tego bloga rzuca się w oczy ten perfidny kolor - dla jednych róż, dla innych pomarańcz. Nie widzę nic złego w tej barwie, ale jak to mawiają - co za dużo to niezdrowo. Zgadzam się z tym stwierdzeniem w stu procentach. Zastanawiam się czy autorka bloga ma aż tak dobry wzrok czy monitor o zbyt małym kontraście. Proponuję zmienić kolor tła.
Podobnie jest z czcionką, której barwa jest taka sama jak tła i co najgorsze…? Prawie w ogóle nie kontrastuje z białą tabelą. Czytanie takiego tekstu niesamowicie męczy oczy. Równie dobrze można sobie zaznaczyć tekst myszką, ale po co to robić skoro jest możliwość zmiany koloru czcionki?
Do samego układu strony nie mogę siÄ przyczepić ponieważ wszystko jest elegancko i estetycznie poukładane. Jednak proponuję zmianę layoutu, albo chociaż samych kolorów. Może zrobisz coś w odcieniach szarości?
Ocena: 
Treść
Przeczytawszy pierwszą notkę już wiedziałam, że jest to opowiadanie nastolatki pretendującej do zawodu pisarki. Autorka napisała w zgłoszeniu, że jej styl, wraz z upływem czasu staje się coraz lepszy. I z tym muszę się zgodzić, bo przebrnęłam przez wszystkie notki na tym blogu. Ale do rzeczy…
Jeśli chodzi o sam język pisania to nie jest z tym najgorzej, aczkolwiek wiem, że mogłoby być lepiej. Polecam czytanie książek, gazet i innych publikacji w celu wyrobienia sobie właśnie konkretnego stylu. Autorka używa wielu słów i unika powtórzeń, co bardzo dobrze o niej świadczy. Zastanawia mnie tylko czy przed opublikowaniem czyta swoje notki… Jak to jest? Czytasz? Mi się wydaje, że nie bo znalazłam wiele literówek i pozjadanych ogonków od ą czy ę. Pamiętaj o tym, że zanim wrzucisz kolejną część swojego opowiadania musisz ją przeczytać! Nie wystarczy raz… Najlepiej zrób to dwa, pięć a jeśli Ci się chce to nawet i z dziesięć razy.
Nie wiem czy powinnam się wypowiadać na temat samej fabuły opowiadania, ale że to w tym rodzaju literackim jest bardzo ważne, czasami nawet najważniejsze to to uczynię. Sam początek trochę mnie przeraził, bo już zaczęłam sobie wyobrażać, że jest to kolejne opowiadanie o pięknej dziewczynie, która kocha kogoś, ale ten ktoś jej nie kocha, bo kocha inną, i do tego ta dziewczyna ma konia i psa - coś takiego to totalny banał, nie wiem jak to inaczej można nazwać. W każdym razie wraz z czasem notki zaczęły się zmieniać i powstało coś, co można nazwać całkiem niezłą całością. Nie jest to może jakaś rewelacja, szczerze mówiąc to dość przeciętne opowiadanie, ale jest w nim coś, co przyciąga uwagę czytelnika. Może niedokończony wątek z Lordem?
Twoja historia jakoś specjalnie mnie nie porwała, ale wierzę, że z czasem wejdziesz w większą wprawę w pisaniu i powstanie coś naprawdę znakomitego, bo czytając Twojego bloga doszłam do wniosku, że masz co do tego zadatki.
Ocena: 
Podsumowanie
To może ja w podsumowaniu powiem, a raczej doradzę… Przede wszystkim powinnaś zmienić szablon (zaczynamy od rzeczy łatwych i przyjemnych, prawda?), następnie poczytaj swoje notki i popraw literówki (rób tak zawsze zanim dodasz jakąkolwiek notkę) i przede wszystkim - trening, trening, i jeszcze raz trening! Bo tylko on czyni mistrza.
Ocena ogólna: 





Oceń i Ty!





23 lutego 2008 r., 15:51
Tak szczerze mówiąc to czasami czytając moje pierwsze notki to aż krew mnie zalewa. Krótkie, denne i banalne.
Dzięki Ci wielkie za ocenę.
Tak poza tym, to już wcześniej wpadłam na to, że im więcej czytam, tym więcej się poprawiam. Historia z Lordem rozwinie się już wkrótce, a ponadto muszę przyznaÄ rację, że początek był obrzydliwie banalny i w ogóle nie przyznaję się do niego. :P
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.
PS. Szablon w pośpiechu pół godziny przed wyjazdem, więc jest jak jest.
23 lutego 2008 r., 17:26
NaRo > Ja wierzę, że stworzysz coś świetnego ;D.
24 lutego 2008 r., 10:48
Dziękuję bardzo. Mam pełno pomysłów, ale czasem brakuje słów, żeby je opisać. Pozdrawiam ;)
25 lutego 2008 r., 21:00
Doczytałam się właśnie fragmentu o szarym kolorze i muszę Ci powiedzieć, że szary już był. Niedawno. Ale masz rację, był lepszy.
Pozdrawiam!
26 lutego 2008 r., 19:25
Hmm…tak jak radziłaś zmieniłam szablon, jakbyś miała ochotę, zapraszam…;)