09.lut.2010 | kategoria: Film
Dość głośny film ostatniego roku, Watchmen, oparty jest na komiksie. I to wszystko tłumaczy. Alternatywna Ameryka lat 80, superbohaterowie, superzłoczyńcy i inne zwykłe rzeczy. Ale mimo całego dość sztampowego pomysłu, fabuła jest niezwykle nietypowa. Bo… jaki bohater morduje bez opamiętania, a jaki złoczyńca prowadzi spokojne, uczciwe życie po wyjściu z więzienia? I czemu bohaterowie mają zakaz ratowania?
Watchmen jest filmem długim, pełnym zawiłych i niezrozumiałych wątków, a jednak fascynuje i wciąga. Choć, przyznam się szczerze, musiałam sobie zrobić kilka przerw. Jak ludzie wytrzymali na tym w kinie? Trzy godziny trwania seansu to trochę za długo. A może po prostu przyzwyczailiśmy się do półtoragodzinnych filmów? Zdecydowanie długość tego filmu można zaliczyć do jego ‘nietypowości’. Dla jednych będzie to plusem dla innych zmorą.
Jak na wielbiciela komiksów, a zwłaszcza ich ekranizacji, byłam zafascynowana strojami, bohaterami i całą surrealnością wielu scen. Ale także byłam zawiedziona wieloma niedociągnięciami i niezrozumiałymi sytuacjami. Chwilami można było się pogubić w wydarzeniach, co trochę mnie zniechęcało. Dlatego też zapewne film nie zdobył tak wiele przychylnych recenzji jak się spodziewano. Mimo to, wśród widzów można zauważyć zachwyt. I to zdumiewa, bo widzowie potrafią zauważyć wiele pozytywnych szczegółów. Wspaniałe kostiumy, dobre postacie, świetne zakończenie, którego nikt się nie spodziewa. Wysokiej jakości efekty specjalne. I osobiście dodam do listy wspaniałą kolorystykę scen, żywe, ciemne kolory. Budowanie klimatu mrocznego, ale mimo to pełnego nadziei połączonej z pesymizmem. Być może to zjednało sobie wielu fanów. I może zjedna Ciebie.
nadesłane przez: Dith Luan
Ocena ogólna: 




